Pasażer British Airways opowiedział, jak steward potraktował go z pogardą po tym, jak poprosił o pomoc w otwarciu butelki z wodą. Incydent uwydatnia rosnące napięcie między oczekiwaniami w zakresie obsługi klienta a wymaganiami stawianymi stewardom.
Pasażerka lecąca na trasach krajowych w Europie wyjaśniła, że regularnie prosi współpasażerów lub stewardów o pomoc w otwarciu małych butelek z wodą z zakrętką dostarczonych przez linię lotniczą, ponieważ trudno jej się nimi posługiwać. Podczas niedawnego lotu do i ze Szwajcarii stewardesa odpowiedziała na jej prośbę zirytowanym pytaniem: „Czy to takie trudne?” zanim niechętnie zgodził się pomóc. Inny pasażer potwierdził, że butelki te naprawdę trudno otworzyć.
Wymiana spotkała się z krytyką w Internecie. Niektórzy twierdzili, że ton stewardessy był niepotrzebnie protekcjonalny, inni natomiast sugerowali, że pasażerka powinna zabrać ze sobą butelkę wielokrotnego użytku. Incydent wywołał także szerszą debatę na temat granic oczekiwań serwisowych na lotach, zwłaszcza gdy za bezpieczeństwo do 150 pasażerów odpowiada stewardessa.
Kontekst i implikacje: Problem nie dotyczy tylko otwarcia butelki z wodą; Mówimy o podstawowej uprzejmości i dostępności. Wiele osób może mieć trudności z wykonywaniem takich zadań z powodu urazów, zapalenia stawów lub innych schorzeń. Natychmiastową reakcją stewarda powinno być udzielenie pomocy bez oceniania, zwłaszcza biorąc pod uwagę minimalny wymagany wysiłek.
Linie British Airways spotkały się już z krytyką za swoją politykę wodną, w tym próby ograniczania dostępności wody na lotach długodystansowych i ograniczenia dotyczące nawodnienia załogi. Ten ostatni incydent pogarsza reputację linii lotniczej ze względu na niespójne standardy usług.
Ostatecznie, choć stewardessy zajmują się przede wszystkim bezpieczeństwem, ich rola obejmuje także opiekę nad klientami. Lekceważąca odpowiedź na prostą prośbę pogarsza doświadczenia pasażerów i wzmacnia poczucie przywileju wśród niektórych członków załogi.
























