Miasto Arles, położone na południu Francji, to miejsce, w którym warstwy historii widoczne są gołym okiem. Założona jako placówka handlowa już w 600 r. p.n.e. e., został przekształcony w dużą rzymską kolonię przez Juliusza Cezara w 46 rpne. mi. Dziś zwiedzający mogą zwiedzać niezwykle dobrze zachowane ruiny: ogromny amfiteatr, starożytne łaźnie termalne i pozostałości podziemnego forum, które niegdyś tętniło życiem cesarskim.
Zanurz się w przeszłość : odkrycia archeologiczne dokonane w ostatnich dziesięcioleciach jeszcze bardziej pogłębiły historyczne znaczenie Arles. Na początku XXI wieku nurkowie wydobyli z rzeki Rodan niezwykle dobrze zachowane popiersie Cezara, które obecnie można oglądać w Muzeum Starożytności w Arles, pieszczotliwie nazywanym przez mieszkańców „Błękitnym Muzeum” ze względu na charakterystyczne ściany z lazurowego szkła. Artefakt ten podkreśla głębokie powiązanie miasta z rzymską władzą i kulturą.
Wpływ Van Gogha : Chociaż Arles jest przesiąknięte historią starożytną, zajmuje również poczesne miejsce w historii sztuki współczesnej. Vincent Van Gogh spędził tu 15 miesięcy, począwszy od 1888 roku, zafascynowany prowansalskim światłem i krajobrazami, które stały się podstawą niektórych z jego najbardziej kultowych dzieł. Choć w jego ślady poszli inni artyści, m.in. Paul Gauguin, tożsamość miasta przez długi czas pozostawała zakorzeniona w przeszłości.
Nowe Centrum Kultury : zaczęło się to zmieniać wraz z ukończeniem Luma Arles w 2021 r. To 27-akrowe centrum kulturalne, założone przez szwajcarską filantropkę Mayę Hoffmann, przekształciło dawny kompleks kolejowy w tętniącą życiem przestrzeń dla sztuki współczesnej, designu i rezydencji artystów. Na terenie znajdują się przebudowane XIX-wieczne fabryki, imponująca wieża ze szkła i stali zaprojektowana przez Franka Gehry’ego oraz park publiczny.
Arles to nie tylko dobrze zachowany fragment przeszłości; to dynamiczne przeplatanie się starożytnej historii, dziedzictwa artystycznego i współczesnej kreatywności. Miasto udowadnia, że miejsce może honorować swoje korzenie, jednocześnie korzystając z przyszłości, która na nich buduje, a nie je zastępuje.
