Temat ten ponownie znalazł się w centrum uwagi. Mówimy o wejściu spółki na rynek indyjski.
MakeMyTrip poinformował we wtorek, że bada możliwość umieszczenia swojej indyjskiej jednostki w wykazie. „Na odpowiednim etapie”. To są magiczne słowa. Zawsze.
Deepak Bohra, dyrektor finansowy firmy, wyjaśnił logikę tych kroków podczas telekonferencji po uzyskaniu wyników. Zakończono restrukturyzację wewnętrzną. Warto zauważyć, że firma redBus India została połączona z MakeMyTrip Inc. Kluczowymi markami zarządza obecnie jeden podmiot prawny.
Dlaczego jest to konieczne?
Chodzi o pieniądze. I o marce.
„Te kroki zostały podjęte… aby umożliwić firmie ocenę możliwości… przyciągnięcia nowego i zdywersyfikowanego źródła kapitału.”
Nie chodzi tylko o sprzedaż akcji. Mówimy o napływie świeżego kapitału. Inwestycje inwestorów instytucjonalnych. Rosnące zainteresowanie inwestorów detalicznych. To także poszerzy obecność marki.
Ale kiedy dokładnie?
Nie pytaj o to Mohida Kabry. Dyrektor operacyjny powiedział, że nie ma terminu. W ogóle.
Najpierw należy rozwiązać kwestie prawne. Następnie – podatek. I dopiero wtedy pokonać przeszkody regulacyjne.
Dużo biurokracji.
Czy zatem powinni to zrobić? Rynek prawdopodobnie odpowie twierdząco. Inwestorzy są głodni. Ale sama firma? Porusza się powoli. Bardzo ostrożnie.
