Prezes Ubera zadaje ciche pytanie, które brzmi głośniej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Czy sztuczna inteligencja jest naprawdę przydatna? To dobre pytanie. Zwłaszcza jeśli spojrzeć na to, co dzieje się w pozostałej części branży turystycznej.

Zmiana paradygmatu w azjatyckiej branży hotelarskiej

Azja nie śpi. Rynek hotelowy się zmienia.

Andrew Langdon z Accor przemawiał na Skift Asia Forum 26 i nakreślił rzeczywistość. Pokolenia się zmieniają. Konkurencja rośnie. Aby dotrzymać kroku, marki zmieniają strategię. Wszystko dzieje się szybko. Głównie w segmencie klasy średniej. Albo w sektorze publicznym. Głównym czynnikiem napędowym stał się obecnie segment ekonomiczny. A co z luksusowymi hotelami? Odgrywają mniejszą rolę.

„Zmiana pokoleniowa przyspiesza konwersję marki.”

To proste. Jeśli nie zmienisz swojej „flagi” (położenia), tracisz gościa.

Google bawi się w agentów

Google stopniowo zmierzał w stronę koncepcji handlu agencyjnego w branży rezerwacji hotelowych. Teraz? Powiedzieli to na głos. Żadnych tajemnic.

Handel agentowy oznacza, że ​​decyzję podejmuje bot. Wyznaczasz cel, a maszyna znajduje najlepszą ofertę. Google pozycjonuje się tuż przy tej bramie.

Mit chatbotów

Ariane Gorin z Expedia obalamy mity o chatbotach. Wszyscy zakładają, że agent AI w jednej, płynnej rozmowie zarezerwuje hotel, potwierdzi rezerwację, zamelduje gościa i naprawi Wi-Fi.

Skrytykowała kulturę testowania i uczenia się. Roami? Padłem ofiarą takiego podejścia. Kompleksowe rozwiązanie typu end-to-end po prostu w tej chwili nie działa. Technologie nie są gotowe. Albo ludzie nie są gotowi. Najprawdopodobniej oba.

Co więc mamy?

Rozrzucone fragmenty. Są dobre części, ale nie jest to ujednolicony system. Marzysz o jednym bocie, który zrobi wszystko za Ciebie? To jest przyszłość. Być może przez następną dekadę.

Expedia poszerza swoje granice

Expedia rozumie, że nie jest już tylko OTA (internetowym biurem podróży). A przynajmniej nie chce taki być.

Poszerzają swoje granice. W górę łańcucha – do momentu, w którym szukasz pomysłów na podróż. W dół łańcucha – do momentu, kiedy stoisz w kolejce na lotnisku. Meta. Ubera. Jasne. Partnerstwa. Nie wymyślają koła na nowo. Po prostu sprawiają, że ten rower dotyka wszystkiego, co posiadasz.

Rezerwacja to coś więcej niż tylko transakcja. To moment w dłuższym łańcuchu wydarzeń.

Jeśli Google jest właścicielem agenta, Expedia jest właścicielem podróży, a Uber podważa cały sedno… to kto jest właścicielem podróżnego?