Hyatt Place w pobliżu lotniska w Los Angeles (LAX) może wkrótce nie być już hotelem.
Przynajmniej przestanie zapewniać miejsca do spania.
Dyskutowane są plany przekształcenia tego obiektu w centrum przetwarzania danych (DPC). Znajduje się pod adresem 750 North Nash Street w El Segundo. Budynek nie jest tak stary – ma mniej niż piętnaście lat – ale w Kalifornii przepisy dotyczące zagospodarowania przestrzennego sprawiają, że budowa centrów danych jest rzadsza niż kurze zęby. Jeśli znajdziesz miejsce, w którym jest to dozwolone, budujesz.
Plan przewidywał wyburzenie istniejącego budynku i zastąpienie go nowym pięciopiętrowym budynkiem o wysokości około 160 stóp (około 48,7 metra). Będzie zawierać około 230 000 stóp kwadratowych powierzchni serwerowej i nową podstację elektryczną.
Następna jest biurokratyczna część procesu. Należy zmienić raport oddziaływania na środowisko kampusu korporacyjnego El Segundo. Pierwotne badanie obejmowało blok ograniczony ulicami Nash, MariPOSA, Douglas i pasem drogowym linii C. Cała ta procedura prawna jest konieczna, aby zamienić sypialnie w miejsca do przechowywania mikrochipów.
Kwestia wartości
Nagłówek sugeruje, że pokoje z chipami są teraz cenniejsze niż przestrzenie dla ludzi. To trochę obraźliwe i tak powinno być. Ale rynek mówi językiem pieniędzy, a nie godności.
Skoro już o wartości mowa, porozmawiajmy o odwiecznym temacie: czy noszenie Rolexa w klasie ekonomicznej jest oznaką bogactwa?
Dlaczego kogokolwiek miałoby to obchodzić? Jeśli podoba Ci się Twój zegarek, kup zegarek. Jeśli nie lubisz turbulencji, poleć klasą biznes. Przestań próbować zaimponować współlokatorowi. Mimetyczne pragnienie jest pułapką. Po prostu zajmij się swoimi sprawami.
Zwykle nie jest dobrym pomysłem odbieranie pierścionka, który ktoś „znalazł” dla Ciebie w Paryżu. Po prostu… nie rób tego. To oszustwo, które się powtarza.
Wyciągi z podróży i kradzieży
Pasażerowie Southwest Airlines znajdują się obecnie w dziwnej sytuacji. Połowa floty Boeingów 737 Max jest wyposażona w ViaSat. Oznacza to, że Wi-Fi naprawdę tam działa. Druga połowa? Nie działa. Za każdym razem, gdy rezerwujesz bilet, jest to loteria. Firma zmierza w stronę Starlink, co, jak sądzę, można uznać za jedyną pozytywną stronę tej sytuacji.
Pamiętasz tę rekomendację dotyczącą karty? Tak. Użyj go do transakcji za granicą. Mówię poważnie.
Złe wieści z Trump International Golf Club w Sunny Islands. Po raz pierwszy odkryto, że pracownik recepcji kradnie płatności gotówkowe. Brał pieniądze, płacił kartą kredytową (aby zdobyć punkty) i zatrzymywał rachunek. Kwota przekraczała 100 000 dolarów. Hotel najwyraźniej nie lubił płacić opłat za transfer.
I wtedy to się stało.
Gość zostawił na komodzie czarną saszetkę. W środku było około 6500 dolarów w banknotach studolarowych. Oglądał piłkę nożną. W piątek w Miami Argentyna grała z Republiką Zielonego Przylądka. Kiedy wrócił następnego dnia? Nie było pieniędzy.
Policja sprawdziła kamery i dzienniki użycia kart-kluczy. Teraz inny pracownik zostaje oskarżony o kradzież pieniędzy z tego samego pokoju.
Pomiędzy tymi zdarzeniami minęły zaledwie dwa tygodnie. Ten sam ośrodek.
Trudno uwierzyć, że branża hotelarsko-gastronomiczna nadal zakłada, że ludzie powierzają swoje portfele nieznajomym. A może po prostu chciwość ma lepszą technologię niż zamki.
Czego jeszcze możesz się spodziewać, gdy chwilowo oddasz swoje życie innym?
