Haiti to miejsce, do którego nie trafia się przez przypadek. Wymaga świadomego wyboru. Trzeba naprawdę chcieć to zobaczyć. I musisz być ze sobą szczery co do powodów swojego pragnienia. Nagłówki wiadomości są trudne. Zawsze tacy byli. Pamiętajcie o trzęsieniu ziemi w 2010 roku. Zniszczył Port-au-Prince. Pomyśl o huraganach Allen, Gilbert, Georges i Sandy. Uderzyli w wybrzeża. Niestabilność polityczna. Korupcja. Przemoc gangów. Dla człowieka spacerującego dziś ulicami Cap-Haïtien nie są to pojęcia abstrakcyjne. To są prawdziwe bariery. Hamują postęp. Zostawiają puste kieszenie. Pomoc międzynarodowa napływa od dziesięcioleci. Jednak ubóstwo pozostaje uporczywe. Bezrobocie to codzienna walka. W wielu obszarach problemem jest brak bezpieczeństwa żywnościowego.
Ale oto, czego brakuje nagłówkom. Brakuje im odporności. Tęsknią za kolorami. Chcesz wiedzieć gdzie jechać na Haiti? Spójrz poza kryzys. Szukaj kultury. Ona jest bystra. Jest głośna. Jest piękna w sposób, który trudno opisać, dopóki go nie posmakujesz.
Koszt podróży tam
Podróż tutaj nie jest luksusowym urlopem. To dziewicza, autentyczna podróż. Nie na każdej plaży znajdziesz pięciogwiazdkowe kurorty. Znajdziesz pensjonaty. Znajdziesz tu pensjonaty należące do rodzin, które widziały wojnę i odbudowę. Koszty są niskie. Lunch w lokalnej restauracji może kosztować trzy lub cztery dolary. Pokój w przyzwoitym pensjonacie w Jacmel może kosztować dwadzieścia, trzydzieści dolarów za noc. Ale logistyka ma znaczenie. Musisz planować. Loty nie zawsze są bezpośrednie. Być może będziesz musiał przesiąść się na samolot w Miami lub Santo Domingo. To dodaje czasu. To dodaje koszty.
Czy warto się męczyć? Zadaj sobie pytanie, czego szukasz. Jeśli chcesz, aby usługa przewidywała Twoje potrzeby, zanim je powiesz, to nie jest to miejsce. Jeśli chcesz zobaczyć ludzi, którzy tworzą sztukę z niedoboru, którzy tańczą w upale i budują społeczności wbrew wszystkiemu, to tak. Warto.
Gdzie szukać piękna
Jacmel to kulturalne serce kraju. Słynie z karnawału. Słynie z galerii sztuki. Ulice są pomalowane na jaskrawe kolory niebieski i żółty. Architektura jest kolonialna, ale zużyta. Można wybrać się na spacer wzdłuż plaży. Można oglądać zachód słońca nad Morzem Karaibskim. Jest tu spokojnie. Tu jest naprawdę.
Potem jest Labade. Jest to prywatny kurort na północnym wybrzeżu. Należy do Royal Caribbean. Jest tu bezpiecznie. Tutaj jest to kontrolowane. Jeśli się denerwujesz, zacznij tutaj. Możesz pływać. Można zjeżdżać na linie. Możesz się zrelaksować. Ale jesteś odizolowany od lokalnej gospodarki. Jesteś w bańce. Wielu podróżnych czuje się z tego powodu winnych. Niektórzy to uwielbiają. To zależy od Twojego stylu podróżowania.
W Port-au-Prince panuje chaos. To intensywne. Potrzebujesz przewodnika. Potrzebujesz kogoś, kto wie, których ulic unikać w nocy. Ale tutejsze rynki są niesamowite. Jedzenie tutaj jest niesamowite. Muzyka jest wszędzie. Słychać to w barach. Słychać to na ulicach. To dźwięk życia, który nadal istnieje.
Co warto zobaczyć i zrobić
Nie możesz przyjechać na Haiti i po prostu siedzieć przez tydzień na plaży. To nie wydaje się właściwe. Musisz wchodzić w interakcję. Musisz zjeść grillady. Musisz się napić clairette






















