Bądźmy szczerzy. Większość ludzi postrzega Frankfurt jako punkt pośredni. Lądujesz, wymieniasz euro, wsiadasz do pociągu i odjeżdżasz. To nie Berlin ani Paryż – nie, czekaj, to jest złe. To jest nudne bracie. Utylitarny krewny. Ale to nie jest całkowicie sprawiedliwe. Frankfurt ma swoje warstwy. To miasto, które chce znów być traktowane poważnie. I szczerze? Zaczyna odnosić sukcesy.

Najpierw zajmijmy się głównym problemem. Z imieniem. Tak, są kiełbaski frankfurckie. Nie, nie musisz szukać konkretnego rzeźnika, żeby poczuć, że spełniasz swoje przeznaczenie. Ale będziesz jadł kiełbaski. To dobry powód, aby zostać na kolację, a nie tylko napić się kawy na lotnisku.

Miasto położone jest nad rzeką Men, co jest fajne, jeśli lubisz widoki na wodę, która nie jest oceanem. To są Niemcy Zachodnie, chłopaki. ~640 tys. mieszkańców w mieście, ~1,9 mln, jeśli liczyć przedmieścia. Miasto jest gęste. Pełen życia. To jest centrum finansowe. Ale zanim pojawiły się szklane wieże i piętra handlowe, była to rzymska osada wojskowa. I wiek naszej ery. Tak. To było dawno temu. Potem przyszli Karolingowie. Rezydencja królewska od IX wieku do średniowiecza. To zbyt długo, aby mieć dom wakacyjny.

Oto, czego większość turystów brakuje w historii Frankfurtu. Nie zawsze był Niemcem. Cóż, teraz jest Niemcem. Ale przez pewien czas było to wolne miasto imperialne. Od 1372 do 1806. To cztery wieki niemal niepodległości. Potem wydarzył się Napoleon. Typowo. Pozbawił je statusu wolnego miasta. Ale Frankfurt odzyskał siły. Wolne miasto wróciło w 1815 roku. A potem? Stało się stolicą Niemiec. W latach 1816-1866 zaanektowały go Prusy. Zraniony. Jednak blizny nie goiły się długo. A może leczyli.

Stare Miasto: przywracanie ducha

Stare Miasto było niegdyś największym zachowanym średniowiecznym miastem w Niemczech. Wyobraź sobie to. Całe średniowieczne miasto. Potem wybuchła II wojna światowa. W większości uległ zniszczeniu. Zniknął. Popiół. Ale oto zwrot akcji. Został przywrócony. Nie idealne. Ale przywrócili to. A teraz możesz spacerować po Römerbergu i poczuć się jak na planie filmowym. To nie jest oryginał. Ale to urocze. A katedra z czerwonego piaskowca? Zostało zachowane. Konsekrowany w 1239 r. Jest wysoki. Wzbudza strach. Warto się wspiąć, jeśli ci się to podoba.

„Frankfurt to miejsce narodzin Johanna Wolfganga von Goethego”.

Nie można powiedzieć, że było się we Frankfurcie, nie wspominając o Goethem. Urodził się tutaj. Jego dom to muzeum. Jest mały. Cichy. Jest to świetne miejsce na ukrycie się przed miejskim zgiełkiem. Jeśli lubisz literaturę. Jeśli nie, pomiń to. Jest wiele innych zajęć.

Jarmarki, dzielnice piłkarskie i finansowe

Międzynarodowe targi odbywają się tu od 1240 roku. Ma prawie 800 lat. Wyobraź sobie ciągłość. Kiedyś sprzedawano tu przyprawy