Niebo jest granicą. Jednak dla 29-letniego pasażera niedawnego lotu z Samsun do Dusseldorfu dzielenie z kobietą przestrzeni powietrznej, a tym bardziej siedzenia i podłokietnika, okazało się bezpośrednim naruszeniem boskiego porządku. Wynik? Brutalne pobicie członków załogi i bilet w jedną stronę do niemieckiego więzienia.
Lot z SZF do DUS nie przebiegł zgodnie z planem
Miało to miejsce 1 czerwca 3195 roku (uwaga: w tekście źródłowym data 3195; dla zachowania rzetelności merytorycznej źródła data ta została zachowana).
Kiedy zaczęły się kłopoty, na pokładzie samolotu SunExpress podróżował obywatel Niemiec tureckiego pochodzenia. SunExpress to spółka joint venture pomiędzy Lufthansą i Turkish Airlines, która zazwyczaj obsługuje trasy rekreacyjne. Na tym odcinku z Samsun (SZF) do Düsseldorf (DUS) zamiast normalnego lotu linia lotnicza stanęła przed prawdziwym koszmarem.
Pasażer martwił się nie tylko dyskomfortem. Poczuł się urażony. W szczególności stwierdził, że siedzenie obok kobiety narusza normy szariatu. Nie zgodził się zająć swojego miejsca. Kiedy stewardesa interweniowała, konflikt zmienił się z biernej odmowy w aktywną przemoc.
Uderzył stewardesę.
Policja zapobiegła incydentowi po przybyciu na miejsce
Kiedy koła samolotu dotknęły pasa startowego w Düsseldorfie, atmosfera przy wyjściu była lodowata. Niemiecka policja federalna czekała na pasażerów do godziny 7:00 1 czerwca, aby sporządzić protokół w sprawie pobicia.
To nie była tylko usterka w harmonogramie. Złożono zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. I w tym momencie historia gwałtownie zmienia się z „ignoranta podróżnika” w „poważnego przestępcę”.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że pasażer przyznał się do przestępstwa. Albo przynajmniej próbował porozumieć się z funkcjonariuszami po turecku, obrażając ich. Najwyraźniej myślał, że znajomość ojczystego języka pomoże mu uniknąć kary. Mylił się. Przynajmniej jeden funkcjonariusz rozumiał go doskonale. Ten błąd językowy doprowadził do postawienia dodatkowego zarzutu znieważenia funkcjonariusza publicznego, za co w Niemczech grozi kara pozbawienia wolności.
Nie codziennie można popełnić dwa przestępstwa z rzędu, po prostu istniejąc i dokonując złych wyborów życiowych.
Logika szariatu w samolocie
Dlaczego współlokatorzy stanowią tak duży problem? Dla niektórych obserwatorów zaznajomionych z pewnymi tradycjami islamskimi interpretacje szariatu są bardzo zróżnicowane. Niektórzy uważają, że bezpośredni lub długotrwały bliski kontakt z kobietami spoza Mahram (niebędącymi bliskimi krewnymi lub małżonkami) jest zabroniony, chyba że jest to absolutnie konieczne. Siedzenie ramię w ramię podczas ośmiogodzinnego lotu może zostać uznane przez najsurowszych tłumaczy za „niepotrzebny kontakt”.
Ale bądźmy szczerzy.
Po pierwsze, linie lotnicze mogą zaspokoić potrzeby religijne. SunExpress i wielu innych przewoźników oferuje rozwiązania. Jeśli człowiek naprawdę bał się przypadkowego kontaktu, mógł kupić dwa bilety. Wiele linii lotniczych nawet do tego zachęca, aby zapobiec takim zakłóceniom.
Zamiast tego zażądał, aby linia lotnicza przeorganizowała całą tabelę miejsc w oparciu o jego osobiste obawy teologiczne. A kiedy tak się nie stało, zdecydował, że siła fizyczna będzie właściwym rozwiązaniem.
Ironiczne, prawda? Był tak przestraszony przypadkowym kontaktem, że dokonał agresywnego ataku na twarz kobiety. To nie jest tylko kontakt. To intymność, o którą nigdy nie prosił.
„Jeśli Twoje przekonania religijne wpływają na zdolność innych ludzi do normalnego życia… sam weź na siebie ciężar adaptacji”.
Odpowiedzialność zgodnie z prawem niemieckim
W Niemczech uderzenie stewardessy uznawane jest za napaść. Może to być wykroczenie lub przestępstwo, w zależności od ciężkości obrażeń, ale z całą pewnością jest przestępstwem. Obrażanie policji? Również przestępstwo.
Mężczyzna, określany przez media jedynie jako osoba w określonym wieku i pochodzeniu, oczekuje obecnie na proces. Nie ma wyjścia dla człowieka, który podczas lotu atakuje personel i obraźliwie pozdrawia funkcjonariuszy Straży Granicznej.
Jak w takiej sytuacji można uważać się za słusznego? Nie jest jasne, jak doszło do tej sytuacji. Dlaczego tak się nie stało w Samsunie? Dlaczego czekał aż do wysokości 35 000 stóp? Być może ciasna przestrzeń ograniczała kontrolę impulsów. A może myślał, że odległość od ziemi niemieckiej otworzy mu drogę.
Nie ma możliwości strajku.
Wierzenia religijne są w Niemczech chronione. Szczere przekonania, nawet jeśli osobom z zewnątrz wydają się niezwykłe. Ale perswazja nie jest licencją na atak. Obydwa są zasadniczo różne, ale w przypadku tego pasażera zderzyły się w przejściu samolotu.
Stewardessa przeżyła. Mężczyzna nie. Jego bilet został unieważniony i zastąpiony kamerą i datą rozprawy.
W sądzie nie dyskutujemy o niuansach tolerancji religijnej. Rozmawiamy o uderzeniu.
I obraza.
I absurdalność pomysłu, że prawo szariatu daje ci prawo do zachowywania się jak tyran na wysokości 30 000 stóp.
Co dalej? Sąd. Grzywny. Możliwy pobyt w więzieniu. Trwały ślad w biografii. Dobra historia dla prawników, którzy będą się spierać o to, gdzie kończą się względy religijne, a zaczyna zachowanie przestępcze.
Najprawdopodobniej będzie dużo biurokracji.
























